174 Obserwatorzy
10 Obserwuję
Szitzu

Na piaskach moich snów

Ona się uśmiecha, kiedy już nie może inaczej...

Teraz czytam

Mroki
Jarosław Borszewicz
Przeczytane:: 178/231 stron
Książki. Magazyn do czytania nr 4 (19) / Grudzień 2015
Redakcja magazynu Książki
Przeczytane:: 59/90 stron

Czerpiemy z biblioteki cuda

Wystarczy - Wisława Szymborska

Jak na licealistkę z pustą kieszenią przystało, poszukuję od jakiegoś czasu książek w moich ubogich bibliotekach. I trafiłam na to cudo. Wiersze pani Wisławy lubię i to bardzo, ale by je czytać potrzebuję po prostu czasu. Na zastanowienie się nad treścią, na dogłębne przyjrzenie wyrazom. A i tutaj nie było inaczej. Sięgnęłam nie bez ufności, z przyjaznym uśmiechem i się nie zaskoczyłam.

"Każdemu kiedyś ktoś bliski umiera" był pierwszym wersem jaki przeczytałam. Jeszcze w szkole, na gorąco, na szybko, na głos, przy widowni. I już wtedy wiedziałam, że to nie jest lektura na czas pomiędzy lekcjami, nie jest nawet na czas dojazdu do domu, wszakże jeżdżę dobrą godzinę. Coś w środku mówiło mi, że powinnam podejść do tego inaczej. Z kubkiem gorącej herbaty, księżycem zaglądającym przez ramię, ciszą nocy. Wtedy dopiero poznałam magię tych wierszy, magię odbitek rękopisów, urok części zatytułowanej "Wiersze ostatnie", części, która jest swoistym pokłonem wydawców dla wielkiej Noblistki.

Podejrzewam, że potrzebowałam czegoś tak mocnego, a zarazem delikatnego, by po prostu zacząć oddychać.